Cycling for forms and colors

Ostatni weekend znów spędziłem biketrippując po Warszawie. To były świetnie spędzone dwa dni, pomimo przeciwności losu w postaci deszczu, przebitych dętek i rozładowanych baterii. Udało mi się spotkać starego przyjaciela Maćka i jego dziewczynę Olę. Było to bardzo sentymentalne spotkanie na dachu Central Tower. Wspominaliśmy czasy, kiedy dobre 6 lat temu biegaliśmy po warszawskich dachach […]

Czytaj dalej "Cycling for forms and colors"

AROUND WARSAW

Warszawa jest super! Oczywiście, tylko na weekend i tylko rowerem ;)) Wraz z przyjaciółką Gosią tripowaliśmy po stolicy i jej okolicach. Pierwszy przystanek – sklep rowerowy AirBike.pl Dzięki uprzejmości pana Radka zaopatrzyliśmy się w dwa piękne treki, aktualnie wciąż śmigam na swoim. Następnie wyruszyliśmy w poszukiwaniu sekretnej plaży w Ciszycy obok Konstancina, po małym odpoczynku, […]

Czytaj dalej "AROUND WARSAW"

Brama Pravčicka Trip

W ostatni weekend, w nieco powiększonym składzie, wybraliśmy się po raz kolejny na tripa do Czech. Jego głównym celem była niejaka Brama Pravčicka – największy naturalny skalny most w Europie, będący symbolem Parku Narodowego Czeska Szwajcaria. W piątek po robocie wrzuciliśmy na pakę 4 rowery, 2 aparaty, 1 drona, 1 GoPro, 1 kamerkę 360, 2 […]

Czytaj dalej "Brama Pravčicka Trip"

Pierwsze freeride’owe próby na Górze Kazury

Korzystając z dobrej pogody i wcześniej skończonej pracy, postanowiliśmy zrobić mini trip na warszawską Górkę Kazury. Na zdjęciach mój serdeczny ziomek a zarazem nauczyciel – Bartek Podkowiński, który pokazał mi, o co kaman w tym całym freeridzie. Pierwsza lekcja zakończona małym szlifem na plecach, ale kto nie próbuje ten nie pije szampana! Ekipa Biketrippin’ poszerza […]

Czytaj dalej "Pierwsze freeride’owe próby na Górze Kazury"

Liberec – Goerlitz trip

W czerwcu byliśmy na małym tripie w Czechach, spontanicznie zachaczyliśmy również o niemiecką Saksonię, która okazała się być niezwykle malownicza i bardzo przyjazna rowerom. Z Wrocławia ruszyliśmy pociągiem, wysiadka w Szklarskiej Porębie, gdzie na horyzoncie straszyły burzowe chmury. Kilka skromnych podjazdów, a potem… NIEKOŃCZĄCY SIĘ ZJAZD. Prawie do samego Liberca z górki – czuliśmy, że […]

Czytaj dalej "Liberec – Goerlitz trip"

Kotowice trip

Pewnej bardzo wiosennej, acz zimowej jeszcze soboty, skorzystaliśmy z inicjatywy ludzi z Wrocławskiej grupy NUWR i dołączyliśmy do wspólnego tripa, którego celem była wieża widokowa w Kotowicach. W mojej pamięci szczególnie zapisały się: wyborna pogoda, przydługi odcinek z szatańskich kocich łbów, oraz masowo strzelające dętki. Wyprawę w klimatach około-wrocławskiego folkloru uwiecznił na czarno-białej kliszy Daniel.

Czytaj dalej "Kotowice trip"