Sulistrowice trip

Co zrobić w obliczu całkowicie niespodziewanego ataku wiosny, gdy nogi wciąż jeszcze nierozgrzane po zimie a rowery w stanie technicznie wątpliwym? My postanowiliśmy wybrać się do WENECJI. HAHA. A także pokręcić kółka wokół Ślęży i po okolicznych wsiach. Udało nam się skosztować lokalnego specjału – chlebosza, który niestety okazał się być zwodniczą bułą z marchewką. […]

Czytaj dalej "Sulistrowice trip"

Brama Pravčicka Trip

W ostatni weekend, w nieco powiększonym składzie, wybraliśmy się po raz kolejny na tripa do Czech. Jego głównym celem była niejaka Brama Pravčicka – największy naturalny skalny most w Europie, będący symbolem Parku Narodowego Czeska Szwajcaria. W piątek po robocie wrzuciliśmy na pakę 4 rowery, 2 aparaty, 1 drona, 1 GoPro, 1 kamerkę 360, 2 […]

Czytaj dalej "Brama Pravčicka Trip"

Pierwsze freeride’owe próby na Górze Kazury

Korzystając z dobrej pogody i wcześniej skończonej pracy, postanowiliśmy zrobić mini trip na warszawską Górkę Kazury. Na zdjęciach mój serdeczny ziomek a zarazem nauczyciel – Bartek Podkowiński, który pokazał mi, o co kaman w tym całym freeridzie. Pierwsza lekcja zakończona małym szlifem na plecach, ale kto nie próbuje ten nie pije szampana! Ekipa Biketrippin’ poszerza […]

Czytaj dalej "Pierwsze freeride’owe próby na Górze Kazury"

Dolní Morava Trip

W pierwszy weekend sierpnia zaliczyliśmy kolejny udany trip do kraju taniego, dobrego piwa, syra i gładkiego asfaltu. Do odwiedzenia kraju pardubickiego  zachęciła nas atrakcja turystyczna jaką jest Sky Walk w miejscowości Dolní Morava. Plan taki jak zwykle, z Wrocławia przewozami regionalnymi przedostać się w dół mapy, potem już rowerami do Czech. Z powodu remontu torów […]

Czytaj dalej "Dolní Morava Trip"

Liberec – Goerlitz trip

W czerwcu byliśmy na małym tripie w Czechach, spontanicznie zachaczyliśmy również o niemiecką Saksonię, która okazała się być niezwykle malownicza i bardzo przyjazna rowerom. Z Wrocławia ruszyliśmy pociągiem, wysiadka w Szklarskiej Porębie, gdzie na horyzoncie straszyły burzowe chmury. Kilka skromnych podjazdów, a potem… NIEKOŃCZĄCY SIĘ ZJAZD. Prawie do samego Liberca z górki – czuliśmy, że […]

Czytaj dalej "Liberec – Goerlitz trip"

Kotowice trip

Pewnej bardzo wiosennej, acz zimowej jeszcze soboty, skorzystaliśmy z inicjatywy ludzi z Wrocławskiej grupy NUWR i dołączyliśmy do wspólnego tripa, którego celem była wieża widokowa w Kotowicach. W mojej pamięci szczególnie zapisały się: wyborna pogoda, przydługi odcinek z szatańskich kocich łbów, oraz masowo strzelające dętki. Wyprawę w klimatach około-wrocławskiego folkloru uwiecznił na czarno-białej kliszy Daniel.

Czytaj dalej "Kotowice trip"