Sulistrowice trip

Co zrobić w obliczu całkowicie niespodziewanego ataku wiosny, gdy nogi wciąż jeszcze nierozgrzane po zimie a rowery w stanie technicznie wątpliwym? My postanowiliśmy wybrać się do WENECJI. HAHA. A także pokręcić kółka wokół Ślęży i po okolicznych wsiach. Udało nam się skosztować lokalnego specjału – chlebosza, który niestety okazał się być zwodniczą bułą z marchewką. […]

Czytaj dalej "Sulistrowice trip"